fbpx

Od lat pytacie, gdzie w Łodzi na tartę. W końcu mamy odpowiedź – na Dąbrowskiego, gdzie zjecie ją zarówno w wytrawnej, jak i słodkiej odsłonie.

Francuskie bistro na Dąbrowie

 Aby skosztować francuskiej kuchni ruszamy w dość nieoczywiste miejsce. Bistro Tarta i Tatar ma siedzibę na pierwszym piętrze pawilonu położonego przy rynku, przy ul. Dąbrowskiego 91 B. (wejście na piętro na wysokości Rydla 15) Jego założycielami są Antoine Lopez i Yann Puisney obydwaj Francuzi. Czy wreszcie po wielu latach przerwy mamy w Łodzi szansę na francuskie przysmaki? Zaraz dostaniecie odpowiedź.

Szef kuchni Antoine Lopez

Wystrój lokalu nawiązuje do francuskiej uliczki. Na fototapecie rysunkowe postacie siedzące przy małych, kawiarnianych stolikach, po drugiej stronie bar, za którym mieści się kuchnia – kulinarne serce bistro. To królestwo Antoine Lopeza. Jego nazwisko dla wieku słusznie brzmi znajomo – Antoine prowadził restaurację Stare Kino, wcześniej zdobywał kucharskie szlify w Japonii, Szwajcarii, a nawet na Karaibach. Yann mieszka w Polsce 20 lat, choć sam zawodowo nie gotuje, chce zaprezentować łodzianom kuchnię swojego kraju.

Codzienna kuchnia francuska

Kuchnia francuska kojarzy nam się w wysublimowaniem i elegancją, ale ma też swoje drugie oblicze – prostego, bardziej dostępnego gotowania i dań, jakie Francuzi jedzą na co dzień. Część z nich jest dostępna w stałej karcie lokalu, część będzie się pojawiała sezonowo lub w postaci specjalnych wydarzeń. Zgodnie z nazwą, w podstawowej karcie królują tarty. Są quiches na kruchym cieście (te okrągłe) i tarty fine na cieście francuskim. Dodatki? Jakie tylko sobie wymarzycie, ale już teraz przygotujcie się na sporą porcję śmietany, masła i boczku. Francuzie wiedzą, jak ich używać.

Tarty wytrawne i słodkie

Ale zacznijmy od początku, od zupy. Jeśli kuchnia francuska, to obowiązkowo porcja cebulowej (17 zł). Zajrzyjcie do lodówki, tam czekają na was quiches (kisze) w różnych odsłonach. Stałą pozycją jest klasyka, czyli kisz loraine ze śmietaną, boczkiem i cebulą, tarta z serem pleśniowym i gruszką oraz wersja z pstrągiem łososiowym bio. Za jeden kawałek zapłacicie 15 zł, możecie też zamówić ćwiartkę, połówkę lub całą tartę (odpowiednio 28, 55 i 89 zł). Wolicie opcję na słodko? Ja zjadłam obłędną tartę z rozpływającym się w ustach, kremowym creme brulee, zawsze zjecie też tartę cytrynową, jabłkową i czekoladową. Poza tym dostępne są tarty tygodnia. Gdy byłam na Dąbrowie z lodówki uśmiechała się do mnie ciasto Saint Honoré z ptysiami – na pewno na nią wrócę!

Tarta fine

Nie załapałam się na Saint Honore, ponieważ Antoine na stole postawił już 5(!) różnych tart fine. Na spodzie kruche ciasto francuskie własnej produkcji, na wierzchu do wyboru:  cebula konfitowana, anchois i oliwki, śmietana, boczek, cebula i ser, śmietana, boczek i pieczarki, pomidor, ser kozi i pesto oraz pomidor, cukinia i bakłażan. Każda ma wielkość 20*30 cm, a wkrótce będą w odsłonie okrągłej, ich ceny wahają się w przedziale 30-42 zł. Świetne jako przystawka, równie dobre na cały obiad.  

Tatar po polsku, francusku lub japońsku

Dużo było o tartach, a nie bez powodu w nazwie lokalu jest jeszcze tatar, który też szczerze polecam. Możecie wybrać zarówno rodzaj mięsa (jest wołowina i pstrąg łososiowy), a również dodatki. Mnie wyjątkowo przypadła do gustu wersja japońska, w której do wołowiny Antoine dodał między innymi wakame i wasabi. Był lekki, świeży, z nieoczywistą nutą, ale jeśli wolicie klasykę, jest tu także tatar w wersji polskiej, francuskiej, a nawet włoskiej z suszonymi pomidorami i anchois. Co ciekawe – tatary podawane są tu także w postaci burgerów we własnego wypieku bułkach.

Jeszcze raz wrócę do tematu kuchni francuskiej, na którą mamy w Łodzi niezaspokojony apetyt. Tarta i tatar stworzył specjalny dział z daniami regionalnymi, dzięki temu jest okazja do spróbowania między innymi tartiflette, czyli ziemniaczanej zapiekanki z boczkiem i wyjątkowym serem roblochon, Coq au Vin (tu kurczaka w winie) czy wytrawnego „ciastka”, kryjącego w cieście cały krążek sera camembert. Co ważne, Antione i Yann, pragnąc przybliżyć nam kulinarną kulturę Francji, będą organizowali specjalne wydarzenia. Dopiero co były słynne żabie udka, a już niedługo jagnięcina, pasztety, dania wielkanocne, a następnie szparagi (nawet szparagowy deser!).

Tarta prosto do domu

Wiem, że wielu z was już zaplanowało wycieczkę na Dąbrowę. Tarta i tatar pracuje od wtorku do soboty w godzinach 12.00-21.00. Lada moment oferta rozszerzy się o wina (oczywiście francuskie, ale nie tylko). Na miejscu można też zorganizować imprezę na ok. 30 osób, a wszystkie dania zamówić na wynos.  

Podobne posty

Niedawno zapowiadałyśmy ich premierę. Śniadania w Zielonej już są i to bardzo dobre. Wiemy, bo ...
Właśnie odpalili food trucka z ramenami i załadowanymi frytami, za chwilę ruszają z ramenowymi ...
Jak bardzo różnią się między sobą klasyczne hummusy z ośmiu łódzkich restauracji? Który okazał się ...